MODA POLSKA: ODKRYJ TOP MARKI

  • Menu
  • 0
    Lista życzeń
  • Razem przed rabatem
    Razem
    Nie zawiera kosztów dostawy
    0
    Koszyk
    Mój koszyk
STYL ŻYCIA
27 grudnia 2019

Dziewczyny z sąsiedztwa: Young Women Leaders

Dziewczyny z sąsiedztwa to nasz cykl, w ramach którego przedstawiamy fajne dziewczyny, które współtworzą lokalne społeczności i inspirują do działania na własnym podwórku. Tym razem spotkaliśmy się z Young Women Leaders, czyli sześcioma ogarniaczkami, które tworzą wyjątkową przestrzeń dla kobiet. Motywują do działania, ale i zachęcają do wypoczynku. Kto wie, może zainspirują też Ciebie?

Późnym grudniowym popołudniem pukamy do drzwi mieszkania Magdy Linke-Koszek (27) - pomysłodawczyni Young Women Leaders, prawniczki i założycielki magazynu SEZON. Na miejscu są już pozostałe ogarniaczki: Dorota Jurek (27), która rozwija rowerowy start-up Activy, Jagoda Muszyńska (24), odpowiedzialna za pozyskiwanie restauracji do aplikacji UberEats, Asia Kuźniacka (28), działająca w projekcie Roślinny Qurczak i właścicielka marki Hempiness - pierwszych w Polsce napojów z CBD, Joanna Rutkowska (27), założycielka agencji kreatywnej STUDIO create i Weronika Szwajda (25), strateżka komunikacji w agencji reklamowej. Co je łączy? Przede wszystkim Young Women Leaders, czyli grupa wsparcia dla dziewczyn pracujących (i nie tylko).

O tym, jak dziewczyny się poznały i o co chodzi z tymi ogarniaczkami, przeczytasz poniżej.

Po czym poznać ogarniaczkę?

Asia: Magda założyła na Facebooku grupę Young Women Leaders, do której początkowo należało około 20 dziewczyn.

Magda: Nie zapraszałam tam swoich przyjaciółek, ale ogarniaczki. Trudno mi inaczej je określić, ale chodziło o takie dziewczyny, które robią w swoim życiu super rzeczy i jakoś mi imponują.

Dorota: Ogarniaczki w naszym rozumieniu, to dziewczyny, które cechuje odwaga i otwartość. To nie jest tak, że zamykamy się na same panie prezeski, które mają 10 różnych biznesów, ale zwykłe dziewczyny, które działają, próbują, ryzykują.

Asia: I są też otwarte na inne dziewczyny, na innych ludzi i wszystko to, co pomoże im żyć w zgodzie ze sobą.

Dorota: W ramach Young Women Leaders chcemy pokazać światu, że dziewczyny robią fajne rzeczy i pokazać też dziewczynom, którym brakuje motywacji, że każda z nich też ma w sobie tę iskrę.

Young Women Leaders

Magda: Wszystko zaczęło się od tego, że podczas uczestnictwa w Akademii Dyplomacji, poznałam nieco starsze dziewczyny, które tworzą taki zawodowy krąg, w którym się wspierają. Opowiadały o tym, jak to dzisiaj będą razem gotować i gadać o pracy. To wydało mi się bardzo naturalne, ale też inspirujące do tego stopnia, że sama zapragnęłam mieć taką grupę. Napisałam do moich znajomych dziewczyn, które wtedy podziwiałam za różne osiągnięcia i zaproponowałam, żeby przyszły na spotkanie w moim mieszkaniu. Po prostu tyle.

Weronika: Pamiętam to do dzisiaj, że wysłałaś nam grupową wiadomość na messengerze i napisałaś tam coś takiego: “Dziewczyny robicie takie fajne rzeczy, inicjujecie wiele działań, macie w sobie takie liderskie cechy, a ja właśnie chciałabym założyć grupę, której członkinie będą umiały się wspierać niezależnie od branży”.

Magda: Dokładnie tak. Utworzyłam grupę na Facebooku, wyznaczyłam termin pierwszego spotkania, ale poza tym nie miałam jakichś dalekosiężnych planów. Nie było żadnego kryterium jeśli chodzi o wiek, czy branżę. Pisałam też do znajomych ogarniaczek, żeby zapraszały swoje koleżanki.

Weronika: I właśnie na to pierwsze spotkanie zaprosiłam Dorotę, Asię i Jagodę. Żeby było śmieszniej, sama wtedy nie przyszłam.

Pierwszy rok

Magda: Na początku to były spotkania raz na miesiąc, w różnych miejscach, bo byłyśmy i w parku i w restauracji i tutaj, w moim mieszkaniu. To nie były takie przyjacielskie pogaduchy, ale raczej tematy biznesowe, choć nie tylko.

Weronika: Dzięki temu, że nie była to grupa oparta na przyjaźni, to miałyśmy dystans do omawianych tutaj spraw i oferowałyśmy osobie poszukującej wsparcia świeżą perspektywę, spojrzenie z zewnątrz. 

Asia: Pamiętam takie jedno spotkanie, na którym każda z nas wylewała swoje żale dotyczące aktualnej pracy. Rozmawiałyśmy o stereotypach, o tym, jak często kobiety są dyskryminowane i okazało się, że każda z nas miała przynajmniej jedną taką sytuację w swoim życiu zawodowym i mogłyśmy to sobie tutaj przegadać. Wydaje mi się, że na co dzień, żadna z nas nie miała takiej przestrzeni. Zazwyczaj, kiedy spotykamy się z przyjaciółkami albo koleżankami z pracy, to są inne tematy na tapecie.

Joanna: Często brakowało też tego czasu z przyjaciółkami, żeby poza najważniejszymi wydarzeniami w życiu, rozmawiać jeszcze o planach zawodowych, stereotypach czy innych trudnościach, które spotykamy w tej sferze życia. A my stworzyłyśmy taką przestrzeń.

Weronika: Poza tym czasami, jak się spotykasz z przyjaciółmi, to się rzuca: “nie, nie gadamy o pracy”. A tu było na odwrót.

Na głęboką wodę

Joanna: Podczas tego pierwszego roku YWL, wrzucałyśmy relacje ze spotkań na InstaStories, na które bardzo żywo reagowali nasi znajomi, pytając “co to jest? co robicie? czy mogę dołączyć?”. 

Dorota: Długo zastanawiałyśmy się, co zrobić, żeby zaprosić więcej dziewczyn, bo wiedziałyśmy, że im też jest to potrzebne. Pamiętam, jak siedziałyśmy u Magdy i stwierdziłyśmy, że nawet jeśli zrobimy takie spotkanie dla 30 dziewczyn w takiej formie, jak dotychczas, to wyjdzie z tego tylko jeden wielki harmider, nikt się nie pozna i nikt nic z tego nie wyciągnie. Zaczęła w nas kiełkować myśl, żeby zorganizować duży event, gdzie zaprosimy dziewczyny z różnych branż i będziemy moderować część networkingową. Nasza znajoma Marysia, która pracuje w WeWorku i wiedziała, że urządzamy sobie takie spotkania zaproponowała nam organizację wydarzenia na Dzień Kobiet. Zgodziłyśmy się na ten deadline i super, że to zrobiłyśmy, bo inaczej pewnie pierwszy event odbyłby się czerwcu albo jeszcze za rok.

Magda: Ten pierwszy event był też formą testu: chciałyśmy sprawdzić, ile dziewczyn będzie chętnych, żeby przyjść na to spotkanie. Nasze pierwsze wydarzenie otwarte, czyli “Droga kobiet na C-level”, już w ciągu godziny od publikacji na Facebooku przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania, bo dotarło organicznie do 120 000 osób.

Dorota: Wszystko wyszło organicznie, my nie wydałyśmy ani złotówki na żadne akcje promocyjne. Po prostu każda udostępniła w swoich mediach społecznościowych informację o evencie i to zadziałało. Dziewczyny zaczęły się dodawać, polecać koleżankom i poszła fala.

Joanna: Dla nas to było niesamowite uczucie, że tak naprawdę nikt nic o nas nie wiedział, a okazało się, że idea Young Women Leaders spotkała się z ogromnym entuzjazmem.

Od ogarniania do self-care

Jagoda: Plan po pierwszym evencie był taki, żeby robić je raz w miesiącu, ale wiadomo, jak to jest z czasem, więc robiłyśmy je trochę rzadziej, choć mimo wszystko starałyśmy się tego nie odkładać na boczny tor.

Magda: 7 eventów od marca to myślę, że i tak niezły wynik. Po każdym wydarzeniu, szczególnie tych początkowych, wysyłałyśmy ankietę z pytaniem, czego dziewczyny oczekują. Chciałyśmy odpowiadać na ich realne potrzeby.

Asia: Drugie wydarzenie miało ciekawą formę – oprócz networkingu, nie przygotowałyśmy na nie żadnej prelekcji czy moderowanej dyskusji. To był event, który przede wszystkim, pozwalał się poznać dziewczynom. To znaczy, nie było tam żadnej prelekcji, moderowanej dyskusji, tylko networking. To był event, który pozwalał dziewczynom się poznać.

Dorota: Wydaje mi się, że na naszych eventach jest taka specyficzna atmosfera. Często jak chodzę na wydarzenia startupowe, to jest cisza i nikt ze sobą nie rozmawia, każdy patrzy w telefon. U nas dziewczyny poznają się, zaczynają rozmawiać i tak to trwa, dopóki nie wyprosi nas ochrona. Budujemy w dziewczynach takie nastawienie, że przychodzą tu, żeby się poznać. To nie jest tak, że same jesteśmy wielkimi fankami networkingu, bo oczywiście na początku to dosyć krępujące, ale jednak na naszych wydarzeniach ludzie się otwierają i nie boją się mówić o tym, że coś im nie wyszło albo, że szukają inspiracji.

Joanna: W ramach wydarzeń Young Women Leaders zrealizowałyśmy też cykl Rytuały. Chciałyśmy zachęcić dziewczyny do self-care - bardzo istotnego, a często pomijanego elementu w intensywnym życiu ogarniaczek. Stąd wydarzenia, podczas których medytowałyśmy, ćwiczyłyśmy jogę czy rozmawiałyśmy o pielęgnacji duszy i ciała. 

Od dziewczyn dla dziewczyn

Magda: Feedback po pierwszych eventach był niesamowity. Dziewczyny, czy to w formularzach zgłoszeniowych, czy w rozmowach po części oficjalnej, mówiły, że brakuje tego typu przestrzeni. Nasze wydarzenia są za darmo, więc tym też na pewno wyróżniły się na rynku.

Weronika: To było dla nas bardzo ważne, żeby wstęp był za darmo, bo pamiętam, jak my się spotykałyśmy we własnym gronie, to właśnie mówiłyśmy o tym, że są podobne eventy na mieście, ale niestety udział w nich jest często poza możliwościami finansowymi, szczególnie kiedy dopiero wchodzisz na rynek pracy.

Dorota: Na nasze wydarzenia przychodzi dużo młodych dziewczyn, studentek, ale nie tylko.

Joanna: Przychodzą też kobiety po 50., które chcą coś zmienić w swoim życiu. 

Magda: Ostatnio przyszły nawet dwie 16-latki.

Asia: Dziewczyny często też powtarzają, że chcą poznać nowe osoby.

Joanna: Chcą coś zmienić, a to jest takie miejsce, gdzie mogą znaleźć dużo inspiracji i takiej dobrej energii od innych kobiet.

Magda: Dzielą się też bardzo prywatnymi przemyśleniami, co nas zawsze wzrusza. 

Bilans na plusie

Joanna: Young Women Leaders dało mi dodatkową motywację do działania oraz szansę na poznanie wielu osób z niesamowitą energią. Największą satysfakcję mam jednak z tego, że tworząc tę grupę, dajemy innym radość. 

Asia: Wszystkie poznałyśmy dziewczyny, na które normalnie mogłybyśmy nie trafić. Ja tak właśnie poznałam Kaję, która tworzy Your Kaya i dzięki temu szybciej założyłam własny biznes. To miało realny wpływ na to, co teraz robię. 

Jagoda: Tak samo było ze mną. Spotkałyśmy się z Magdą na śniadanie i ja w 15 minut założyłam działalność gospodarczą.

Magda: Ja nauczyłam się budować strony internetowe, bo same takiej potrzebowałyśmy. Nigdy nie myślałam, że to zrobię.

Dorota: Ogromną satysfakcję daje mi to, kiedy pomagamy dziewczynom w przeprowadzeniu zmian, o których już od jakiegoś czasu myślały. Dostajemy wiadomości o treści: “Dziewczyny jesteście super, dzięki wam zmieniłam pracę” itd. Są też dziewczyny, które regularnie uczestniczą w spotkaniach i super jest obserwować tę zmianę na żywo, kiedy na pierwszym evencie narzekają na pracę, a na trzecim mówią, że założyły własny biznes.

Weronika: Young Women Leaders nauczyło mnie przede wszystkim, że nie musi być idealnie, żeby było super. Lepiej spróbować, nawet kiedy nie do końca czujesz się gotowa niż bać się zrobić ten pierwszy krok. Zupełnie jak my w przypadku pierwszego eventu: spróbowałyśmy, zobaczyłyśmy, co się wydarzyło, a szczegóły postanowiłyśmy dopracować w kolejnych edycjach.

To dopiero początek

Jagoda: Chcemy spróbować zorganizować wydarzenie z facetami.  Ostatnio po każdym evencie, kiedy przychodziłam do pracy następnego dnia rano, to nie moje koleżanki, ale właśnie koledzy z pracy zadawali dużo pytań i stwierdziłam wtedy, że fajnie byłoby zrobić coś też dla mężczyzn.

Asia: Chciałybyśmy w przyszłym roku otworzyć się też na inne miasta. Na nasze wydarzenia przyjeżdżają dziewczyny z Bydgoszczy, z Gdańska, z Krakowa i fajnie byłoby też ułatwić uczestnictwo w YWL dziewczynom spoza stolicy.

Dorota: Myślę, że samo życie i nasza dyspozycyjność pokaże, w jakim kierunku będzie rozwijać się YWL. W tym roku testowałyśmy różne formuły, bo oprócz cyklu Rytuały, zrobiłyśmy też warsztat szkoleniowy z McKinsey, event networkingowy, miałyśmy wydarzenie z dyskusją panelową, miałyśmy też jedną prelegentkę, czyli Olkę Kaźmierczak. Sądzę, że w 2020 nadal będziemy testować różne pomysły.

Asia: Nie chcemy się na pewno spinać. Wszystko, co robimy, to realizacja jakichś naszych marzeń i potrzeb, a nie sztywny plan i liczby. 

Weronika: To jest taka nasza rzecz poza pracą i tutaj możemy realizować się w zupełnie dowolny sposób, bo to jest nasze. Cokolwiek nam przyjdzie do głowy, to możemy to razem zrobić, a jeśli bardzo z kimś chcemy pogadać, to przez YWL możemy dotrzeć do tej osoby i ją zaprosić.

Jagoda: Celem jest event na Stadionie Narodowym. I wakacyjny wyjazd pod szyldem Young Women Leaders Camp.

Jeśli jesteś ciekawa eventów Young Women Leaders, dołącz do grupy na Facebooku i wypatruj kolejnych wydarzeń!