Bądź przed wszystkimi. Niezależna moda z Polski i Europy.
Ubrania, dzięki którym się wyróżnisz. Gdziekolwiek jesteś, wyglądaj stylowo.
Kolekcje prosto od projektantów. Unikatowa selekcja stylistów SHOWROOM.

Bądź przed wszystkimi. Niezależna moda z Polski i Europy.

  • Menu
  • 0
    Lista życzeń
  • Razem przed rabatem
    Razem
    Nie zawiera kosztów dostawy
    0
    Koszyk
    Mój koszyk

BOHOBOCO: Apetyt na więcej.

Michał Gilbert Lach, założyciel i dyrektor artystyczny marki BOHOBOCO, opowiada o modzie, która nie ma lat, spełnianiu marzeń i sekretach swojego sukcesu.

BOHOBOCO to ulubiona marka polskich gwiazd i redaktorek modowych. Szlachetne tkaniny, proste formy, modne kolory i wzory składają się na kolekcje, które, choć zawsze zgodne ze światowymi trendami, są jednocześnie ponadczasowe. Konsekwentne balansowanie BOHOBOCO pomiędzy kultową klasyką a nowymi tendencjami docenił magazyn ELLE, przyznając marce w 2015 roku nagrodę Style Award w kategorii Projektant Roku.

W ogromnej pracowni BOHOBOCO na warszawskim Śródmieściu wita nas Michał Gilbert Lach, założyciel i dyrektor artystyczny marki. Otwartą przestrzeń wypełniają odgłosy uderzania w klawiatury komputerów, maszyn do szycia i parownic - to tutaj powstają ubrania BOHOBOCO, od koncepcji i rysunku, aż po efekt końcowy, czyli gotowy sampel modelu.

ODKRYJ KOLEKCJĘ BOHOBOCO

Białe ściany, okna na niemal całą wysokość pomieszczenia i betonowa podłoga tworzą klimat nowojorskiego loftu, który nie rozprasza, ale pobudza kreatywność. Surowość pracowni przełamują regały wypełnione nićmi we wszystkich kolorach tęczy i barwne projekty z najnowszej kolekcji.

Niebanalne wzory na tkaninach i modne detale to jedyne modowe szaleństwo, na które pozwala sobie BOHOBOCO - od lat pozostają wierni prostym formom i czystym liniom. Dzięki temu garnitury i sukienki z ich metką zdadzą egzamin zarówno podczas spotkania służbowego, jak i wieczornego przyjęcia - wszystko zależy od stylizacji.

Więcej o tym, co oznacza prowadzenie marki premium i dlaczego moda nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, poniżej.

Premium zaczyna się od tkanin

W naszych kolekcjach używamy tylko tkanin najlepszej jakości, bo tylko wtedy mamy pewność, że każdy projekt uda się zrealizować, tak jak go sobie wymarzyliśmy. Materiałów poszukujemy podczas targów w Paryżu, gdzie latamy dwa razy w roku. Wykorzystujemy głównie jedwab, wiskozę, ale odczarowujemy też poliester, który oferuje duże możliwości techniczne. Nowe mieszanki tkanin pozwalają na nowe rozwiązania konstrukcyjne, dzięki czemu możemy realizować nowe pomysły i rozwijać się wraz z branżą modową.

Rzemiosło na mistrzowskim poziomie

Tworzenie mody z wyższej półki nie uda się też bez świetnego rzemiosła, dlatego mamy zespół doświadczonych konstruktorów, którzy są związani z BOHOBOCO niemal od początku. Ich zadaniem jest przełożenie płaskich rysunków projektowych w trójwymiarowe formy, które będą doskonale układać się na ciele. Milimetry różnicy w modzie mają ogromne znaczenie, dlatego ten etap powstawania kolekcji zajmuje nam sporo czasu. To jednak się opłaca, bo jednym z komplementów jakie słyszymy najczęściej jest to, że nasze ubrania świetnie leżą.

Kilka pięknych historii

Każda z naszych kolekcji to osobna historia, która ma swoją bohaterkę - kobietę BOHOBOCO. Z jednej strony jest ona zmienna i lubi podążać za modą, a z drugiej silna, aktywna i nie chce tracić czasu na poszukiwanie ubrań, które oddadzą jej osobowość. Dlatego zaczynając pracę nad kolekcją musimy pamiętać o tym, że nasze inspiracje światowymi trendami musimy dostosować do jej oczekiwań. Naszą wizję tego, jak nosić kolekcję realizujemy podczas pokazu i sesji zdjęciowej, ale to jedynie propozycja, którą każda klientka może dostosować do własnego stylu i potrzeb.

Moda, która nie ma lat

Jeszcze kilka lat temu bardzo trudno było nam przekonań klientki, że nasze kolekcje nie mają żadnych ograniczeń wiekowych, że zarówno 30-latka jak i 50-latka może założyć tę samą sukienkę i wyglądać w niej świetnie. Wpadliśmy więc na pomysł, żeby w kolejnej kampanii zderzyć ze sobą dwie kontrastowe osobowości: Magdę Jasek, młodą modelkę z bardzo piękną, ale dojrzałą aktorką Heleną Norowicz. Kampania odniosła ogromny sukces, a Helena zamiast wybrać się na emeryturę, tak jak planowała, otrzymała nagrodę Ikony Stylu i weszła do polskiego show biznesu.

Perfekcjonizm i pracoholizm

Jako dyrektor kreatywny marki odpowiadam za wizję i przedstawienie jej zespołowi, który następnie zajmuje się realizacją danego projektu. Moja obecność jest kluczowa w momencie początkowym i końcowym, ale nie oznacza to, że nie uczestniczę w samym procesie powstawania produktu. Moje zaangażowanie i potrzeba kontroli wynika z tego, że wiem dokładnie, co chcę osiągnąć i nie wyobrażam sobie ograniczyć się do czekania z założonymi rękami. Oczywiście, są projektanci, którzy zajmują się tylko projektowaniem i bywaniem na imprezach branżowych, często nie wiedząc, co tak naprawdę dzieje się w ich firmach na co dzień. Próbowałem pracować w ten sposób, ale to zdecydowanie nie dla mnie.

Zapach marzeń

Tworzenie własnych perfum było zawsze jednym z moich największych marzeń, które bardzo długo wydawało się nierealne. Kiedy pierwszy raz zacząłem o tym mówić w latach 80., nawet moja rodzina nie wierzyła, że może mi się to kiedykolwiek udać. Na szczęście trochę później, gdzieś po drodze mojej przygody z modą, pojawiła się okazja do stworzenia perfum pod logo BOHOBOCO. Wtedy poznałem cały proces powstawania zapachu od podszewki i od razu złapałem bakcyla. Ta nasza seria perfum niszowych okazała się hitem, nie tylko w Polsce, a ja absolutnie zakochałem się w tworzeniu perfum, które wciąga mnie coraz bardziej.

Chaos vs. zen

Biznes modowy, a szczególnie prowadzenie własnej marki, można porównać do jazdy na rollercoasterze, bo jest pełen szybkich i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Niestety tych zmian nie da się przewidzieć - wiem, bo próbowałem. Najczęściej dotyczy to produkcji i współpracy z firmami podwykonawczymi. Najważniejsze to nauczyć się akceptować te chwilowe blokady i nie dawać się frustracji, ale iść dalej. Po latach mogę powiedzieć, że takich akcji jest coraz mniej, ale też sam nauczyłem się sobie lepiej z tym radzić. Mamy w pracowni akwarium z rybkami, które jest taką strefą zen, kiedy potrzebuję się wyciszyć albo trochę oczyścić swój umysł.

Sukces to ludzie

Myślę, że to jest chyba najlepszy czas dla mojej firmy. Pracujemy nad wieloma projektami i bardzo mocno chcemy teraz otwierać markę BOHOBOCO na świat. Mam tutaj zespół, z którym rozumiemy się już praktycznie bez słów. Oni wiedzą czego ja oczekuję, a ja wiem, jak jasno przedstawiać te oczekiwania i fantastycznie się nam razem pracuje. To jest ten moment kiedy mogę powiedzieć, że właśnie z tym zespołem mogę podbijać świat. Czuję się spokojny o to, że jak już zrobimy ten pierwszy krok ku karierze międzynarodowej nic się nie zawali, bo jak wiadomo na taki krok można pozwolić sobie chyba tylko raz.

ODKRYJ KOLEKCJĘ BOHOBOCO
Chat