Bądź przed wszystkimi. Niezależna moda z Polski i Europy.
Ubrania, dzięki którym się wyróżnisz. Gdziekolwiek jesteś, wyglądaj stylowo.
Kolekcje prosto od projektantów. Unikatowa selekcja stylistów SHOWROOM.

Bądź przed wszystkimi. Niezależna moda z Polski i Europy.

  • Menu
  • 0
    Lista życzeń
  • Razem przed rabatem
    Razem
    Nie zawiera kosztów dostawy
    0
    Koszyk
    Mój koszyk

BODYMAPS. Nostalgiczna podróż w czasie.

Ewa Stepnowska, założycielka marki BODYMAPS opowiada o projektowaniu bliskiemu ciału, retro inspiracjach i starej szkole plażowania.

Żeńskiej części zespołu SHOWROOM marka BODYMAPS kojarzy się po pierwsze z zachwytem. Każdą z nas, niezależnie od rozmiaru i stylu, urzeka modowa podróż, którą odbywa Ewa Stepnowska, projektując kolejne kolekcje. Nie jesteśmy jednak jedynymi fankami kostiumów kąpielowych Ewy. Projekty BODYMAPS cenią sobie także jej klientki i branża – tuż po premierze drugiej kolekcji w 2015 roku BODYMAPS otrzymało nagrodę Doskonałość Roku w kategorii Debiut. Ciałolubne fasony, które trzymają wszystko, co powinny, soczyste letnie kolory i retro wzory to znaki rozpoznawcze BODYMAPS i trzy fundamenty sukcesu marki, którego tajniki postanowiliśmy zgłębić w czerwcowe popołudnie.

Z Ewą i Adą spotykamy się w butiku BODYMAPS na warszawskim Mokotowie. Cicha uliczka, ocieniona wysokimi drzewami, wydaje się ostatnim miejscem, w którym znajdziemy sklep najpopularniejszej polskiej marki kostiumów kąpielowych. A jednak, niepozorna Wiktorska okazuje się idealną lokalizacją dla BODYMAPS i duetu, który za nim stoi. Dwie uśmiechnięte i skromne dziewczyny zapraszają nas do uroczego wnętrza, które przenosi gdzieś do lat 60. – pewnie czasów świetności Wiktorskiej. Koralowe ściany i oranżowa kurtyna tworzą ciepłą przestrzeń, w której naprawdę chce się przebywać. Więcej o duecie BODYMAPS, projektowaniu z miłością do ciała i polskim archiwum plażowym, przeczytasz poniżej.

Blisko ciała, daleko na mapie

BODYMAPS powstało po tym, jak skończyłam studia z projektowania mody na ASP, więc wejście w branżę mody było dla mnie naturalnym krokiem. Wymyśliłam sobie stroje kąpielowe już dawno temu i zawsze bardzo chciałam je robić. To jest taki wdzięczny temat, cały czas to widzę przy projektowaniu i przy sprzedaży, że wokół kostiumów kąpielowych jest dużo dobrych emocji. Z reguły, kiedy ludzie wybierają kostium, są już w takim wakacyjnym nastroju i bardzo dużo pozytywnej energii się wokół tego kręci. Kiedy już wiedziałam, że zakładam markę ze strojami kąpielowymi i potrzebuję nazwy, zrobiłam wielką burzę mózgów wśród znajomych. Ktoś rzucił “body”, ktoś rzucił “maps” i tak powstało hasło, które idealnie odzwierciedla koncepcję. BODYMAPS to połączenie dwóch aspektów, które są dla nas najważniejsze. Ciała, do którego kostiumy mają się dopasować i map, które symbolizują wycieczkę, przygodę, wakację – to, co nieznane i ekscytujące.

ODKRYJ KOLEKCJĘ

Ada i Ewa, Ewa i Ada 

BODYMAPS założyłam tuż po studiach w 2015 roku. Na początku działałam sama, z doraźną pomocą przyjaciół, ale w pewnym momencie powstała potrzeba sklepu z przymierzalnią i tu pojawiła się Ada. Zaczęła pracę w butiku latem, jako sprzedawczyni, a z czasem stała się moją partnerką w tym przedsięwzięciu. Dzisiaj ja zajmuję się projektowaniem i produkcją, a Ada odpowiada za obsługę klienta, sklep internetowy i stacjonarny. Jesteśmy jednak mikrofirmą, co oznacza, że wszystko się u nas przeplata i tak naprawdę trudno jest rozdzielić obowiązki, bo tworzymy tę firmę razem na wszystkich frontach. Wspieramy się codziennie i to jest super, we dwójkę jest zdecydowanie łatwiej.

Koszyki zaklęte w czasie

Z naszymi koszykami wiąże się superhistoria. Mam znajomą etnografkę, która pracuje nad badaniami historii lokalnych i tak trafiła do Pana, który te koszyki wyprodukował w latach 70. Zanim zdążył je wszystkie sprzedać, nadarzyła się okazja na bardziej dochodowy biznes, więc zarzucił ten temat – dosłownie. Spakował koszyki, schował do składziku i tak przeleżały niemal 50 lat. Małgorzata, kiedy je zobaczyła, pomyślała o mnie, bo przecież idealnie wpisują się w modę plażową i stylistykę vintage, którą kultywujemy w BODYMAPS. Aktualnie sprzedajemy już ostatnie sztuki, ale jestem przeszczęśliwa, że dzięki nam zapomniane przedmioty znalazły nowych właścicieli, którzy są nimi absolutnie zachwyceni.

Osiedlowy sklepik

Lokal wynajęłam od miasta 3 lata temu. Wcześniej, przez ponad 30 lat istniał tu sklepik o wdzięcznej nazwie “Moda Damska Upominki”. Nigdy nie poznałyśmy poprzedniej właścicielki, ale do tej pory zaglądają do nas jej dawni klienci i dopytują, co u niej słychać. To był taki sklep ze wszystkim – trochę ubrań, jakieś pamiątki, typowy osiedlowy sklepik. Kiedy go przejęłam, pomalowałam ściany na różowo, więc wyglądał trochę cukierkowo. Teraz stwierdziłam, że nadszedł czas na zmiany. Projekt wnętrza butiku to dzieło pracowni Mili Młodzi Ludzie, z którymi prywatnie się przyjaźnię. Myślę, że świetnie czują filozofię naszej marki i potrafią przełożyć nasze życzenia na język architektury. Kiedy tylko zaczynałam, przyjmowałam dziewczyny, które chciały przymierzać kostiumy w domu. Z czasem stało się to uciążliwe, ale zależało mi na zachowaniu domowej atmosfery w naszym sklepie. My czujemy się tu świetnie, nasze klientki też – wiemy, bo często zostają na kawę – i o to przede wszystkim chodzi.

Stara szkoła plażowania

Estetyka vintage jest mi bardzo bliska, więc nawet pierwsza kolekcja była raczej potrzebą serca i eksperymentem niż wykalkulowanym ruchem. Okazało się jednak, że retro printy i wysokie majtki, które zaprojektowałam, trafiają do wielu kobiet. Trafiłam na niszę i postanowiłam w niej zostać, idąc w kierunku zabudowanych strojów kąpielowych w klimacie dawnych lat. Nie ukrywam, że inspiruje mnie przede wszystkim przeszłość. Mamy nawet w BODYMAPS takie plażowe archiwum, które współtworzą nasi obserwatorzy z Facebooka, podsyłając nam zdjęcia rodziców, dziadków, wujków i cioć na plaży. Te fotografie są prawdziwą kopalnią inspiracji i nierzadko trafiają na moodboardy, z których korzystam, projektując nadruki. Zbieramy zdjęcia, które zrobiono w XX wieku, głównie od lat 50. do 90., więc dziś jesteśmy już ekspertkami, jeśli chodzi o polską historię mody plażowej.

Kostiumy ciałolubne

Kostiumy projektuję w moim mieszkaniu, które kiedyś (przed powstaniem butiku) pełniło też funkcję otwartej przymierzalni. Dziś odbywa się tu przede wszystkim praca koncepcyjna w towarzystwie moich kotów – Krzysia i Szatanki. Mam oczywiście swoje archiwum inspiracji, pomysły na to, co chciałabym zrealizować w nowym sezonie, ale projektując coś tak bliskiego ciału, jak stroje kąpielowe, muszę przede wszystkim myśleć o kobietach, które będą je nosić. Sklepy sieciowe nie uwzględniają na przykład w wymiarach długości tułowia, która w przypadku kostiumu jest jednym z kluczowych wymiarów. Tutaj sztuką jest to, żeby kostium potrafił dopasować się dobrze do różnych sylwetek. W tym celu wszywa się bardzo dużo różnych elastycznych taśm, które trzymają jego kształt i zapobiegają rozciąganiu. To nie jest produkt, który można odszyć gdziekolwiek i jakkolwiek, potrzebni są do tego specjaliści, dlatego my korzystamy ze sprawdzonych polskich szwalni.

Sukces to uśmiech

Bardzo się cieszę, że to, co robimy, spotyka się z tak pozytywnym odzewem. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nagroda Doskonałość Roku nie dodała mi skrzydeł na początku drogi z projektowaniem kostiumów, ale to nie o niej myślę, kiedy jestem pytana o największy sukces. Sukces dla mnie i Ady to są takie mikromomenty, kiedy przychodzi do sklepu kobieta, dla której kupowanie nowego stroju było zawsze koszmarem, a u nas znajduje coś dla siebie. Przymierza, zakochuje się w BODYMAPS, my zakochujemy się w niej i wychodzi szczęśliwa. Spotkania z klientkami to zdecydowanie najlepsza część tej pracy. Same wiemy, jakim wyzwaniem potrafi być zakup kostiumu, więc staramy się to ułatwić: po pierwsze, projektując kostiumy dla różnych sylwetek, a po drugie rozmową, atmosferą, całym doświadczeniem. Jak tak sobie teraz myślę o tych naszych klientkach, to z każdą z nich chciałabym się zaprzyjaźnić. Z reguły nasze spotkania są bardzo sympatyczne.

Powrót do przyszłości

Szczerze mówiąc, to nie mam wielkich planów podboju świata z BODYMAPS. Dobrze mi w miejscu, w którym jestem. Oczywiście chcę poszerzać naszą ofertę i mam jakieś marzenia związane z firmą, ale zdecydowanie nie jest to ekspansja. Na razie skupiam się na własnym podwórku. Oprócz kostiumów szyjemy też szlafroki, które latem sprawdzają się jako sukienki w typie kimona. Powstały przy okazji pokazu na Fashion Weeku w Budapeszcie – chciałam, żeby był ciekawy i prezentował pełne looki, dlatego oprócz szlafroków zrobiłyśmy też klapki. Buty to jednak ciężki temat, więc mimo wielu zapytań o klapeczki, na razie jeszcze nie jesteśmy gotowe na krok w tak naprawdę zupełnie inną stronę. Chciałabym też, żeby BODYMAPS było coraz bardziej eko. Od początku szyjemy z włoskich dzianin z econylu, czyli przędzy, która powstaje z recyklingowanych sieci rybackich, dywanów i różnych innych rzeczy, ale na pewno możemy jeszcze wiele zmienić na lepsze. Wszystko przed nami.

ODKRYJ KOLEKCJĘ