11 września 2018

Być jak Paryżanka… Wypróbowałam ulubione jesienne trendy Francuzek i oto, czego się dowiedziałam

Być jak Paryżanka… Wypróbowałam ulubione jesienne trendy Francuzek i  oto, czego się dowiedziałam

Credit: @theseptlabel
Tekst: Marta Knaś

Prawdopodobnie słyszałaś to już milion razy – Paryżanki mają najlepszy styl! Biała koszula, błękitne jeansy, czerwona szminka. Jeanne Damas, Sabina Socol, Camille Rowe. Mimo to – nie zrażając się do wszechobecnego trendy na paryski look – podjęłam wyzwanie, aby wypróbować ulubione jesienne trendy Francuzek. Przejrzałam wiele kont na Instagramie, tablic na Pinterest oraz kilka edycji Vogue Paris. Wróciłam do książek o podstawach stylu autorek takich jak Ines de la Fressange. Przejrzałam nawet dawne kolekcje Coco Chanel! Ten eksperyment zwieńczyły godziny przymiarek (oczywiście w mojej sypialni) oraz wiele obserwacji, które pozwoliły mi zweryfikować fenomen francuskiej dziewczyny. Wniosek? Jest on całkowicie uzasadniony!

Próba pierwsza: Duży płaszcz

Prawdopodobnie kojarzysz francuską projektantkę Isabel Marant, która od lat w każdej jesiennej kolekcji tworzy nową definicję dwurzędowego, wełnianego płaszcza w drobną jodełkę. Nie miałam zamiaru wydać na okrycie milionów, dlatego zdecydowałam się na opcję ekonomiczną – sklepy second hand! Okazuje się, że ich wieszaki przepełnione są tego typu płaszczami oversize. Do tego jest to opcja eko, która daje ubraniom drugie życie. Alternatywą są dla mnie zakupy u niezależnych marek, które stawiają na jakość. Poszukiwania skończyły się zakupem klasycznego brązowego płaszcza, który zestawiłam z zamszowymi botkami oraz jeansami. Do tego czerwona szminka i… Ten przepis naprawdę działa! Spotkanie z przyjaciółką nie obeszło się bez komplementów, a spacer ulicami Warszawy wydawał mi się nieco inny niż zazwyczaj – ta ponadczasowa stylizacja przyciągała spojrzenia przechodniów.

Próba druga: Bufiasta koszula

Zawsze, gdy szykuję się na większe wydarzenie, wydaje mi się, że muszę przygotować zniewalający outfit. Moja druga próba rozpoczyna się od zaproszenia na dzień prasowy modowej marki. Zaczyna się on dość wcześnie (12 to świetna pora na koktajl!), dlatego główkuję nad luźną, lecz ciekawą, stylizacją, która będzie pasować do jesiennych warunków atmosferycznych. Kolejny raz ufam Paryżankom i decyduję się na gładką białą koszulę z bufiastymi rękawami, garniturowe spodnie oraz mokasyny. Całość wygląda elegancko, ale jednocześnie nie jest zbyt formalna. Najważniejsze, że sama czuję się profesjonalnie i w zgodzie ze sobą – czy nie o to właśnie chodzi w modzie?

Próba trzecia: Sukienka retro

Jak mam uwierzyć, że sukienka midi z długim rękawem pozwoli mi poczuć się wyjątkowo? Zadaję sobie to pytanie i jednocześnie przygotowuję się na imprezę urodzinową koleżanki w modnej winiarni. Jest piątek wieczór, a ja – w duchu stylu Francuzek – decyduję się na prostą sukienkę w kolorze granatu, inspirowaną modelami vintage. Dobieram do niej subtelną biżuterię oraz baleriny. To, co wydawało mi się konserwatywnym wyborem, okazuję się jedną z najlepszych stylizacji w moim życiu! Koleżanki pytają mnie o rady dotyczące stylu, a mój retro look wyróżnia się na tle innych. Aby osiągnąć efekt „wow” nie potrzebujesz cekinów czy głębokiego dekoltu! Skromność Paryżanki podbija jej osobisty urok i tę lekcję warto zapamiętać na dłużej!

Poznaj tematy tygodnia

Bądź na czasie z trendami