20 lipca 2018

Wear it first: Dlaczego warto postawić na kolor według redaktorki ELLE, Tiny Totic

Wear it first: Dlaczego warto postawić na kolor według redaktorki ELLE, Tiny Totic

Credit: Tina Totic

Czy kiedykolwiek byłaś pierwszą osobą, która odważnie postawiła na nieznany trend? Moda to siła. W SHOWROOM wierzymy w magię bycia trendsetterem, który nie ulega modzie, ale ją kształtuje. W tej serii osoby z branży tłumaczą, co oznacza dla nich idea „Wear It First”.

Tina Totic ma rzadki talent tworzenia oryginalnych kombinacji kolorystycznych. Uwielbia modę i potrafi o niej pisać. W niemieckim wydaniu magazynu ELLE pracuje w dziale lifestyle. Spytaliśmy, jakie znaczenie ma dla niej idea ‚Wear it First’.

O własnym stylu

 

Nieprzewidywalny – to prawdopodobnie słowo, które najlepiej określa mój styl. Wierzę, że powinien on być żywy, cały czas się zmieniać i rozwijać. Coś na kształt duszy czy charakteru. Czy ten błękitny, puszysty sweter z ciasteczkowym potworem, ołówkowa spódnica w print zebry i soczyście zielona torebka od Prady naprawdę do mnie pasują? Przestałam zadawać sobie te pytania już dawno temu. Najważniejsze, że te projekty wywołały u mnie ciekawość, którą chciałam zgłębić. Zrozumiałam, że aby dobrze poznać swój styl, muszę najpierw poznać samą siebie.

Praca w ELLE pozwoliła mi odkryć to, co w modzie dobre, prawdziwe i ponadczasowe. Jednocześnie nauczyłam się akceptować najbardziej dzikie trendy, które obserwuję na co dzień w pracy. Nie zastanawiam się już, dlaczego coś wydaje mi się piękne lub brzydkie. Mogę nawet później zmienić zdanie. Moja zasada to brak zasad.

W modzie, gdy starasz się, aby wszystko było idealne i nieskazitelne, popełniasz błąd – bardzo dużo Cię omija. Wierzę, że drobne, indywidualne detale i brak perfekcji mogą sprawić, że będziesz wyglądać naprawdę wyjątkowo!

O kolorach i  Wear it First

 

Mój outfit ma dla mnie ogromne znaczenie, tak jak dla niektórych poranna kawa. Ubrania, w których zaczynam dzień, wpływają na mój nastrój i energię. Kolory odgrywają tu kluczową rolę! Zauważyłam, że od pewnego czasu mam ich w szafie coraz więcej. Mam taką wiązaną sukienkę i zwiewną spódnicę w kolorze trawiastej zieleni, które zawsze rozświetlają naszą redakcję. Przypomina mi się też impreza noworoczna, kiedy na widok mojej fluorescencyjnej żółtej koszuli nawet nieznani mi goście stukali się ze mną kieliszkami. Dawniej nigdy tych kolorów nie nosiłam i dopiero, kiedy stały się elementem mojej szafy, dostrzegłam, jak bardzo wpływają na mój nastrój. Oczywiście nie jest to idealna opcja na każdy dzień tygodnia, nie zawsze mamy ochotę na tak odważne zestawienia. W ciche dni mój wybór to ciemny brąz. Według mnie to nowa czerń! Pasuje praktycznie do wszystkiego i prezentuje się niesamowicie elegancko.

Odkryj koncept #Wearitfirst.

Poznaj tematy tygodnia

Bądź na czasie z trendami