Moda butikowa. Lokalne i zagraniczne marki w jednym miejscu.
Ubrania, dzięki którym się wyróżnisz. Gdziekolwiek jesteś, wyglądaj stylowo.
Kolekcje prosto od projektantów. Unikatowa selekcja stylistów SHOWROOM.

Lokalne i zagraniczne marki w jednym miejscu.

  • Menu
  • 0
    Lista życzeń
  • Razem przed rabatem
    Razem
    Nie zawiera kosztów dostawy
    0
    Koszyk
    Mój koszyk

BIZUU: Odrobina romantyzmu na co dzień

Blanka Jordan i Zuzia Wachowiak, założycielki marki BIZUU, opowiadają o modzie dla kobiet tęskniących za kobiecością, rodzinnym biznesie i swojej drodze na szczyt.

Kwiatowe printy, soczyste barwy i kobiece detale to znaki szczególne marki BIZUU, która snuje romantyczną wizję codzienności. Projekty siostrzanego duetu – Blanki i Zuzi – noszą nie tylko polskie celebrytki, ale wszystkie kobiety, które pragną poczuć się wyjątkowo. Każda kolekcja BIZUU wpisuje się w unikatowy styl marki: ultrakobiecy, nieco retro i bezpardonowo kolorowy.

Z duetem BIZUU spotykamy się w poznańskiej kamienicy, gdzie powstają wszystkie projekty i sample kolekcji. Przestronne i jasne wnętrza biur oraz pracowni zdobią świeże kwiaty, próbki tkanin i zdjęcia poprzednich kampanii. Zaglądamy też do lustrzanego atelier, gdzie odbywają się przymiarki do szytych na miarę sukni w stylu BIZUU oraz flagowego butiku w Starym Browarze. Każde z tych miejsc emanuje niepowtarzalną, radosną energią, z którą kojarzone jest BIZUU. Nie mamy jednak wątpliwości, że to przede wszystkim zasługa kobiecego zespołu, który wspólnie buduje markę. Więcej o początkach BIZUU, ultrakobiecych projektach i planach podboju świata przeczytasz poniżej.

Pierwszy pokaz

Moda była obecna w naszym życiu od zawsze. Babcia miała w Toruniu mały butik, robiła torby, a dziadek buty. Jako małe dziewczynki chodziłyśmy też do krawcowej, która szyła nam sukienki podobne do tych, które nosiła nasza mama. Mimo to, projektowanie ubrań bardzo długo pozostawało w sferze dziecięcych marzeń. Kiedy uczyłam się do kolejnego egzaminu z prawa administracyjnego, w przerwach wypełniałam zeszyty rysunkami ubrań, nie wierząc, że kiedykolwiek powstaną. Do działania zmotywowała mnie Zuzia i tak powstała nasza pierwsza minikolekcja, która składała się z 10 modeli. Zaprosiłyśmy do domu koleżanki i urządziłyśmy pokaz mody, prosząc je o szczerą ocenę naszych projektów. Dziewczyny były zachwycone tym, co zaprezentowałyśmy, i tak to się zaczęło. Bez żadnego butiku, bez strony internetowej. BIZUU zaistniało dzięki poczcie pantoflowej.

ODKRYJ KOLEKCJĘ

Rozważna i romantyczna

W naszym przypadku siostrzana współpraca sprawdza się świetnie. Powiedziałybyśmy nawet, że nie osiągnęłybyśmy tak dużego sukcesu, gdyby każda z nas założyła własną markę i prowadziła ją samodzielnie. Mamy zupełnie różne charaktery, ale dzięki temu świetnie się uzupełniamy. Pragmatyzm Zuzi nie pozwoliłby jej rozwinąć skrzydeł, a z kolei wyobraźnia Blanki to jeszcze za mało, żeby stworzyć biznes. W sytuacji, kiedy firmę prowadzą dwie osoby, które równoważą swoje tendencje, zdecydowanie łatwiej jest podejmować decyzje obiektywnie, mając pewność, że sprawdziłyśmy każde za i przeciw. Jesteśmy też dla siebie ogromnym wsparciem emocjonalnym. Kiedy jedna z nas ma gorszy dzień, wtedy druga mówi: “Nie martw się, to nie jest żaden problem.” I tak rzeczywiście jest. Nie ma rzeczy, które są dla nas nieosiągalne, kiedy gramy do jednej bramki.

Czego pragną kobiety

Nasze klientki różnią się wiekiem, wykształceniem, stylem życia, ale wszystkie lubią czuć się wyjątkowo, dlatego w przymierzalniach butików mijają się szesnastoletnie dziewczyny z emerytowanymi paniami profesor. Zdajemy sobie sprawę, że nasza główna linia nie jest na każdą kieszeń, więc oprócz kolekcji premium, wprowadziłyśmy regularną kapsułę Après-midi, którą chętnie kupują młode dziewczyny. Prezentujemy w niej projekty casualowe i przemycamy trochę streetwearowych trendów, jak logomania. Dzięki kolekcji Mer zaczęłyśmy też przygodę z modą plażową, której projektowanie sprawia nam wiele frajdy. Dużym wyzwaniem było dla nas zaprojektowanie linii sportowej, czyli naszych słynnych Atomówek. Pierwszy raz miałyśmy do czynienia z tkaninami technicznymi, ale poradziłyśmy sobie i dziś jest to jedna z naszych najbardziej popularnych kolekcji.

Kobiecość bez kompromisów

BIZUU od samego początku było bardzo kobiece. Swego czasu zarzucano nam nawet, że nasze projekty są zbyt dziewczęce, ale my byłyśmy konsekwentne w tym, co chciałyśmy przedstawić klientkom. Styl BIZUU to jesteśmy my w 100% – bawimy się modą, każdy dzień jest kolorowy i romantyczny. Czasem mamy nawet problem w przypadku specjalnych okazji, bo to, co większość kobiet zakłada np. na wesele, my nosimy na co dzień.  Wypracowałyśmy charakterystyczny styl BIZUU, z którym się utożsamiamy i z którego jesteśmy dumne. Widzimy też, że trafiłyśmy na niszę, bo jest mnóstwo kobiet, które tęsknią za ultrakobiecą modą lat 50. i 60. Zdarzają się pytania o coś gładkiego, stonowanego, po których zastanawiamy się nad zmianami, ale wtedy zniszczyłybyśmy DNA naszej marki, co nie wchodzi w grę.

Znaki szczególne

Od początku nasze kolekcje cechowała jakość, z której nie chcemy rezygnować. Co roku jeździmy na targi do Francji, Włoch, Hiszpanii, gdzie wybieramy tkaniny. Wiemy jednak, że popularność BIZUU w dużej mierze bazuje na naszych autorskich printach, dlatego rzadko kiedy bierzemy gotową tkaninę i od razu coś z niej szyjemy. Najczęściej nasi graficy tworzą projekty wzorów, które później drukujemy na przywiezionych z targów jedwabiach i wiskozach. To dość skomplikowany proces, który pochłania mnóstwo czasu, ale dzięki temu nasze projekty zawsze się wyróżniają i mają ten efekt “wow”. Szyjemy w Polsce, więc mamy pełną kontrolę nad procesem produkcji, a końcowy projekt jest w 100% “made in Europe”. Świadomie produkujemy kolekcje w limitowanych ilościach, żeby zachować element wyjątkowości. W końcu jeśli kobieta przeznacza na ubranie niemałą sumę, to chce czuć się wyjątkowo.

Między Wisłą a Wartą 

Nasz zespół liczy obecnie ok. 50 osób, a z każdym miesiącem jeszcze ich przybywa. To, co jest fajne, to fakt, że mamy wielu długoletnich współpracowników, którzy są z nami niemal od początku. Pracujemy w Poznaniu i w Warszawie. Poznań jest naszym centrum produkcyjnym, gdzie spotykają się graficy, projektanci i konstruktorzy, a nad wszystkim pieczę sprawuje Blanka. Z kolei Warszawa to dział marketingu i PR, które na co dzień wspiera Zuzia. Prowadzenie własnej, dynamicznie rozwijającej się firmy wiąże się z wieloma nowymi obowiązkami. BIZUU jest już na tyle duże, że nie mamy czasu na jednoczesne zarządzanie, projektowanie i milion innych małych spraw. Powoli przekazujemy odpowiedzialność w zakresie struktury i procesów i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogły się głównie poświęcić pracy kreatywnej, w której czujemy się najlepiej.

Gotowe na wszystko

Mamy marzenie zaistnieć za granicą. Czujemy potencjał w tym, co tworzymy. Nasze projekty już zyskały uznanie na innych rynkach. Zaprezentowałyśmy nasze kolekcje w Mediolanie, gdzie zdobyłyśmy międzynarodowe kontakty i wkrótce nasze rzeczy będzie można kupić w Rosji, w Arabii Saudyjskiej, a nawet w Nowym Jorku. Cały czas się rozwijamy i ustawiamy poprzeczkę coraz wyżej. Nie tracimy jednak z oczu małych sukcesów. Blanka, kiedy tylko zaczęła projektować dla BIZUU, marzyła o ładnych guzikach z naszym logo. Niestety wyprodukowanie takiego detalu było niemożliwe przy niewielkich ilościach, które zamawiałyśmy. Kiedy teraz patrzymy na nasze jeansowe sukienki, które mają przepiękne guziki z wytłaczanym logo, zdajemy sobie sprawę, jak długą drogę przeszłyśmy. A przecież, jeszcze nie powiedziałyśmy ostatniego słowa.

ODKRYJ KOLEKCJĘ